środa, 18 marca 2015

Nie-chce-mi-się a Hashimoto

Od jakiegoś czasu cierpię na wieczne nie-chce-mi-się. Mimo że lubię misie (i mam swoje dwa ulubione), to tych misiów szczególnie nie lubię. Nie mogę zmusić się do działania. Pół dnia snuję się bez celu z Młodym po domu, a drugie pół dnia próbuję nadgonić to, czego nie zrobiłam.

Oczywiście uznałam, że winny jest mój układ odpornościowy, który w tym okresie jakże szczególnie daje popalić tarczycy. Tarczyca ledwo zipie, a niedobór hormonów powoduje to zniechęcenie i brak sił do działania. Włosy nie lecą garściami, więc pewnie nie jest aż tak źle? Jako że przekroczyłam magiczną szóstkę tygodni na nowej dawce leków, z samego rana pobiegłam do laboratorium. Poniedziałek. Jak zwykle w poniedziałek cała poczekalnia ludzi, a ja miałam mało czasu, żeby 1. pobrać krew, 2. kupić coś na śniadanie, 3. wrócić przed ósmą, co by zwolnić męża z opieki nad Najmłodszym. Wszystko biegiem, więc udało się.

Wyniki w Hashimoto. Znowu mnie zaskoczyły! Ostatnio skakały od nadczynności po niedoczynność. Byłam nastawiona na kolejne pogorszenie, a tu spadek tsh. Teraz w połowie normy, choć powinnam zejść gdzieś w okolicę 1,5. Szkoda, że ft3 i ft4 ciągle poniżej połowy normy. Czas podwyższyć dawkę, stopniowo, bez skoków.

Mój problem to przesilenie wiosenne i postępujące lenistwo, a nie Hashimoto... Nie popadam w skrajność i nie przypisuję tego, co aktualnie się ze mną dzieje wyłącznie Hashimoto. Typowe objawy to co innego. Jeśli jestem bardziej zmęczona i rozdrażniona niż zwykle, to pierwszym podejrzanym staje się tarczyca. Jeśli włosy lecą na potęgę, a kolana aż skrzypią, to znak, że mam rzut choroby. Objawy kiedyś zupełnie niespecyficzne, stały się dla mnie charakterystyczne. Jednakże przypisywanie wszystkich dolegliwości Hashimoto byłoby absurdem. Znacie osobę, która ZAWSZE czuje się dobrze? Ja takiej nie znam ;-)








Tarczyca - ważny gruczoł

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy z dużej roli, jaką w organizmie odgrywa tarczyca. Produkowane przez nią hormony docierają do wszystkich organów i od poziomu tych hormonów zależy w dużej mierze funkcjonowanie całego organizmu. Dlatego zakłócenia w jej pracy nie tylko pogarszają ogólne samopoczucie, ale mogą odbić się niekorzystnie na pracy np. układu nerwowego (spowolnienie funkcji intelektualnych, lęki, depresja), krążenia (zaburzenia rytmu serca, choroba niedokrwienna serca, podwyższenie cholesterolu, ciśnienia), pokarmowego (spowolnienie pracy jelit, zaparcia) oraz prowadzić do spowolnienia przemiany materii, niedokrwistości, zaburzenia krzepnięcia krwi. Zaawansowana niedoczynność bywa przyczyną niewydolności oddechowej.


wtorek, 3 marca 2015

Mama NIE wraca do pracy

Nadszedł ten czas w życiu Mamy, kiedy musi podjąć jakieś decyzje. Nie chodzi tu o wybór produktów dla swojej pociechy czy miejsca tegorocznych wakacji. Przychodzi taki moment, w którym Mama rozlicza się z teraźniejszością. Podejmuje decyzje, których skutki poniesie cała jej rodzina. 

Urlop macierzyński dobiega końca i co dalej? Jak zawsze jest kilka opcji, ale która z nich będzie tą słuszną, tą najlepszą? Bierzesz kartkę, po lewej stronie piszesz plusy, po prawej minusy. Jedna kartka za powrotem do pracy, druga za pozostaniem w domu. Przeprowadzasz zimne kalkulacje, a im bliżej końca urlopu tym kalkulacje stają się bardziej nerwowe. Nawet jeśli podejmiesz decyzję, to i tak milion razy w Twojej głowie pojawi się pytanie: czy aby na pewno dobrze wybrałamNie wystarczy Ci, że cała rodzina poprze taką, a nie inną decyzję, bo TO TY MUSISZ BYĆ PEWNA. To przecież Twoje życie, a szczęśliwa Mama, to szczęśliwe Dzieci i równie szczęśliwy Tata. W takim układzie wszyscy są zadowoleni.


Mimo iż swoją decyzję podjęłam już ponad rok temu, to i tak w mojej głowie zapaliła się lampka z napisem: robię dobrze? Nikt nie przepowie przyszłości, a każda decyzja niesie konsekwencje, mniejsze bądź większe. Nie wróciłam do pracy z tak wielu powodów, a znalezienie choć jednego przemawiającej za powrotem stało się niemożliwe.

Rozwiązałam umowy, pozbierałam dokumenty i oto stanęłam przed nim. Rzekłabym: nagusieńka jak Świtezianka, jednakże nagie i bezbronne było tylko moje wewnętrzne Ja. Pierwszy raz od długiego czasu poczułam się zagubiona, niepewna i... przegrana. Urząd Pracy znałam tylko z opowiadań. Nie wiedziałam, jak wygląda, w jaki sposób załatwia się tam te wszystkie sprawy. Na szczęście miejsce okazałoby się być przyjazne właśnie takim zagubionym ludziom. Szybko odnalazłam miejsce rejestracji, panie w informacji mówiły ludzkim językiem, a pani z doradztwa wykazała zrozumienie, kiedy powiedziałam, że nie podejmę pracy za najniższą krajową. Nie z powodu widzi-mi-się, ale z czystych kalkulacji. Mamy tak już mają. Kiedy kolejny raz tego dnia zadzwonił telefon - jak na złość podczas wizyty w UP - okazało się, że to Mąż. Szybki sms o treści: UP. Niespodziewanie zjawił się w Urzędzie jako wsparcie, z wielkim uśmiechem na ustach. Mamy czasami się boją, ale na szczęście Tatusiowie są od poczucia bezpieczeństwa. Namówił na rozeznanie się w tablicach informacyjnych dla chcących się aktywizować i moim oczom ukazało się to, czego podświadomie szukałam. Opcji najlepszej z najlepszych. Dwa słowa: studia podyplomowe. Mamy chcą iść naprzód, nie chcą, aby ich dzieci były wymówkami, że czegoś się nie zrobiło, ale motywacją do działania. Z pustego i Salomon nie naleje, ale z nie-ma-niczego-do-zjedzenia Mama zrobi zupę. Tym oto tropem idę, szukam i kombinuję, aby te moje dwie pociechy były w przyszłości bardzo ze mnie dumne!






środa, 31 grudnia 2014

Podsumowanie

Lubię podsumowywać i wyznaczać nowe cele. Rok 2014 był niesamowity. Pamiętam, jak z płaczem i wielkim żalem kończyłam rok 2013. Moje marzenie było jedno: aby nowy rok był lepszy od tego roku. Rok 2013 był dla nas bardzo ciężki. W naszym życiu wydarzyło się tak wiele złych rzeczy, których niemal nie byłam w stanie udźwignąć. Jedyną pozytywną rzeczą była właśnie druga ciąża, o której dowiedzieliśmy się w czerwcu i październikowe poznanie płci. Całą resztę pragnę pominąć i wyprzeć ze swojej pamięci. 

Na szczęście moje życzenie noworoczne się sprawdziło. Rok 2014 zdecydowanie był naszym rokiem. Może dlatego, że tak dobrze się rozpoczął? Wszystko postawiłam na jedną kartę - poszłam na L4. To była zdecydowanie najlepsza podjęta decyzja w obecnym roku! Styczeń i niemal cały luty spędziłam próbując się uspokoić po ostatnich wydarzeniach i przygotowując się na spokojnie do przyjścia na świat naszego Synka. 24 lutego 2014 roku zostałam po raz drugi mamą. Kolejny najpiękniejszy dzień mojego życia, który notabene sobie wybrałam. Jak postanowiłam, że urodzę tego dnia, tak się stało. Pamiętam, jak leżąc już w największych bólach na sali porodowej spojrzałam przez okno i moje myśli się rozjaśniły. Pomyślałam, że to piękny dzień na to, żeby urodzić Synka. Tak pięknie świeciło słońce. Leżałam w tym samym miejscu niemal 4 lata wcześniej, ale wtedy był późny wieczór i nie miałam takich widoków. Też patrzyłam w to samo okno, na ten sam zegar tuż obok niego. Później dowiedziałam się o ciąży kuzynki. W międzyczasie urodziła się siostrzenica mojego Męża, młodsza od Wojtusia o równo 9 tygodni. Następnie pojawiła się informacja o ciąży kuzynki Męża. Ślub mojej kuzynki. Ślub kuzynki Męża. Nasza 6 rocznica związku. 5 rocznica ślubu. Święta i narodziny córki mojej kuzynki, małej Zuzi. Po świętach narodziny córki kuzynki Męża, malej Anastazji. 

Ten rok upływał bardzo powoli, na delektowaniu się chwilami, a jednak minął mi zastraszająco szybko. Minął, co najważniejsze, bardzo spokojnie. Tego było mi trzeba. Świętego spokoju. Mimo, że nie działo się zbyt wiele, to jednak to, co się wydarzyło było piękne. Pierwsze spojrzenia i uśmiechy Wojtusia. Pierwsza marchewka, chichotanie, siedzenie, ząbek, raczkowanie, wstawanie itd. Miałam szansę po prostu być przy dziecku 24 godziny na dobę. Nie żałuję tego roku. Jestem szczęśliwa, że mogłam poświęcić mu swój czas. Najważniejszy rok w życiu Wojtusia spędzam będąc z nim. Jeden z ważniejszych momentów w życiu Mai, jako starszej siostry, członka większej rodziny. Niejednokrotnie usłyszałam z jej ust, jak bardzo się cieszy, że nie muszę iść do pracy. Jej pierwszy rok życia niemal przegapiłam, niemal go nie pamiętam. I to właśnie przez pracę. Nie dość, że wracałam późno do domu, to zajmowałam się obowiązkami domowymi (w tym czasie Mąż zajmował się Mają) i kończyłam, kiedy musiałam ją położyć albo usypianie było tylko przerwą w obowiązkach. Pamiętam, to zmęczenie, frustrację i wieczne niezadowolenie. Na szczęście teraz wiem, co jest ważne w życiu. Już wiem.







Rok 2014 był piękny. Jeśli 2015 będzie podobny to będę nadal szczęśliwa, a jeśli jeszcze lepszy to będę wniebowzięta. Oby wszystkie sprawy udało się rozwiązać po mojej myśli. Obym nadal nie musiała pracować i mogła być z dziećmi, a jeśli już pójść do pracy to tylko takiej prawdziwej. Mam pewien cel, pewną nadzieję i tym żyję. Lepszym zawodowym jutrem. Oby dzieciom odpuściły wszystkie choroby. Oby Wojtuś przegnał tę alergię i wieczny katar. Oby się okazało, że Maja dobrze słyszy. Oby dobrze zniosła wizytę u dentysty. Swoją chorobę pokonam. Obiecuję. Oby podwójne urodziny dzieciaków się udały. Oby wszyscy goście dopisali. Oby niektórzy zostawili wszystko, co złe już za nami. Obym zostawiła to, co złe za mną i potrafiła żyć normalniej. Obyśmy przeżyli kolejne piękne wakacje w czwórkę. Oby dalej nam się tak szczęściło, a wszystkie dzieciaczki rosły zdrowo i pojawiły się na świecie kolejne. Oby...



niedziela, 7 grudnia 2014

Zima... zima zła?

A gdzież tam! Gdzie ta zima, która wymraża wszystkie bakterie i wirusy? No gdzie?

Ostatnio mieliśmy czarną serię chorób. Najpierw seria przeziębień, później grypy żołądkowo-jelitowej. Ta druga pokonała całą naszą rodzinę po kolei. Zaczęło się od Mai, później miałam ją ja, mój dziadek, moja mama, Wojtek, mój Mąż, siostrzenica Męża, teściowa, siostra Męża, moja siostra i mój przyszły szwagier. Nigdy nie spotkałam się z niczym tak zaraźliwym! Kilka osób zostało oszczędzonych z niewiadomych powodów - mieli z nami bliski kontakt. Maja wycałowała kuzyna, a małemu nic nie było. Kiedy Wojtek zaczął nam wymiotować, to naprawdę się wystraszyłam. Już miałam w głowie rotawirusa, na którego nie był szczepiony, szpital i kroplówki. Na szczęście lekarka z pogotowia przepisała mu czopki na zahamowanie nudności i kazała nawadniać byleczym (wodą, herbatą, bo elektrolitów nie chciał pić, ani nawet ORSu z HiPPa). W zeszłym tygodniu padła już ostatnia ofiara tej okropnej grypy i mam nadzieję, że już nigdy do nas nie powróci!

Wojtek doszedł do siebie, po prawie 3 tygodniach wreszcie minął mu katar, ale wróciła biegunka. Tym razem to zęby. Czekamy na dwójki. Z kolei przeziębienie Mai ciągnie się w nieskończoność. Nie lubię tej długiej jesieni, nie lubię...

Jak się czuje Mama Hashimotka? Niestety gorzej. Objawy choroby się nasiliły - skórę mam bardzo suchą, wróciła większa nerwowość i jestem bardziej zmęczona niż zwykle. Mogłabym spać całymi dniami. Nie ubłagalnie zbliża się styczeń, miesiąc wielkich zmian. Od nowego roku zmieniam swoje życie - przechodzę na dietę PALEO, a konkretniej na protokół autoimmunologiczny. Ta dieta to bardziej styl życia niż typowo wyliczone posiłki. Będę jadła dozwolone produkty w dowolnej ilości. To mi się akurat podoba! ;-)


Tutaj taki mały przedsmak dla ciekawskich - TłusteŻycie



piątek, 21 listopada 2014

KONKURS Canpol babies - wyniki

Bardzo dziękuję za wszystkie oddane głosy. Dziękuję również za te, które zostały oddane z tego samego adresu IP, ponieważ nic nie zmieniły w rankingu. Dziękuję Wam przede wszystkim za tak liczne zaangażowanie!
Znaczącą przewagę uzyskało zdjęcie 5. Nie liczyłam tych głosów, ale te pozostałe ;-) Większość komentarzy została przeniesiona na inną platformę, z której obecnie na razie nie zamierzam korzystać.


W Waszym głosowaniu:
1. Zdjęcie 5 - Mama Monika z Igorem
2. Zdjęcie 6 - Tata Dawid z Frankiem
3. Zdjęcie 3 - Tata Michał z Kacprem


W Naszym głosowaniu:
Ja - zdjęcie 3
Mój Mąż - zdjęcie 6
Maja - zdjęcie 5

Czyli dwa głosy na zdjęcie 5 oraz po jednym głosie na zdjęcie 3 i 6.


Matę do zabawy z pozytywką "Dżungla" Canpol babies wygrywa Monika z Igorkiem (zdjęcie 5)!!!




Bardzo proszę Zwyciężczynie o e-mailowe (ninde86@interia.pl) podanie adresu do wysyłki oraz numeru telefonu do dnia 25.11.2014. Informacje te oraz zdjęcie konkursowe zostaną przekazane firmie Canpol babies, która zajmie się wysyłką maty w najbliższym czasie.




Wszystkie blogujące Mamy, które chciałyby testować produkty Canpol babies albo organizować dla nich konkursy zapraszam do Blogosfery!



środa, 19 listopada 2014

KONKURS Canpol babies - zdjęcia

Witam,
zgodnie z obietnicą zamieszczę otrzymane od Was zdjęcia. Zastanawiałam się, jak wybrać zwycięzcę i postanowiłam, że przeprowadzę głosowanie... Jeden głos mój, drugi mojego męża, trzeci Mai, a czwarty Wasz! Dlatego proszę Was o oddawanie głosów na NAJLEPSZE ZDJĘCIE :-) Macie czas do 20 listopada do godziny 18:00.



Zdjęcie 1
Mama Daria z Nicolą



 Zdjęcie 2 
Mama Kinga z Zuzią



 Zdjęcie 3 
Tata Michał z Kacprem



 Zdjęcie 4 
Mama Bożena z Tatą Bartoszem i Synkiem (Adasiem?)



 Zdjęcie 5 
Mama Monika z Igorem



 Zdjęcie 6 
Tata Dawid z Frankiem

poniedziałek, 10 listopada 2014

Neutral dla Neutral?

Jak już wiecie, ostatnio miałam przyjemność przetestować zestaw kosmetyków i środków piorących Neutral.



Mój zestaw zawierał:
  • Neutral płyn do płukania tkanin
  • Neutral Main Wash uniwersalny proszek do prania
  • Netural Color Wash proszek do prania tkanin kolorowych
  • Neutral antyperspirant w kulce
  • Neutral balsam do ciała
  • Neutral żel pod prysznic
  • Neutral płyn do mycia rąk
  • Neutral szampon do włosów normalnych


Neutral to gama kosmetyków i środków do prania stworzona, by kompleksowo chronić Ciebie i Twoją rodzinę przed podrażnieniami i reakcjami alergicznymi skóry wrażliwej. Opracowana przez ekspertów receptura zdobyła uznanie wśród konsumentów w krajach skandynawskich, a najwyższa jakość oraz bezpieczeństwo stosowania zostały poparte prestiżowymi certyfikatami Stowarzyszenia Alergii i Astmy w Danii oraz Skandynawskiej Organizacji Eko-Certyfikującej.


  • Neutral płyn do płukania tkanin
    Neutral płyn do płukania jest bardziej skoncentrowany niż zwykłe płyny, dzięki czemu 750 ml wystarcza nawet na 37 prań, przy dozowaniu 20 ml na pranie. Po zastosowaniu płynu ubrania mniej się gniotą, pozostają miękkie i wygodne. Jest odpowiedni dla każdego rodzaju prania i polecany dla wszystkich osób z wrażliwą i skłonną do alergii skórą.
     Został przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie. 
  • Neutral Main Wash uniwersalny proszek do prania
    Neutral uniwersalny proszek do prania został stworzony z myślą o zmniejszeniu ryzyka podrażnienia i reakcji alergicznych. Pozbawiony substancji zapachowych, barwników, rozjaśniaczy i fosforanów. Zawiera aktywne składniki, które efektywnie czyszczą trudne plamy nawet w niskich temperaturach (30°C), a dzięki skoncentrowanej formule zapewnia lepsze rezultaty przy użyciu mniejszej ilości proszku do pojedynczego prania, minimalizując wpływ na środowisko. Zapewnia doskonałe rezultaty i orzeźwiającą czystość. Polecany dla osób z wrażliwą i skłonną do alergii skórą.
    Przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
    Wskazówki: zawsze przestrzegaj instrukcji prania podanych na metkach ubrań. Nie stosuj do wełny i jedwabiu.
  • Netural Color Wash proszek do prania tkanin kolorowych
    Neutral proszek do prania tkanin kolorowych został stworzony z myślą o zmniejszeniu ryzyka podrażnienia i reakcji alergicznych osób o skórze wrażliwej. Pozbawiony substancji zapachowych, barwników, rozjaśniaczy i fosforanów. Zawiera aktywne składniki, które efektywnie czyszczą trudne plamy nawet w niskich temperaturach (30°C), jednocześnie chroniąc kolory. Dzięki skoncentrowanej formule zapewnia lepsze rezultaty przy użyciu mniejszej ilości proszku do pojedynczego prania, minimalizując jednocześnie wpływ na środowisko. Zapewnia doskonałe rezultaty i orzeźwiającą czystość. Polecany dla osób z wrażliwą i skłonną do alergii skórą.
    Przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
    Wskazówki: zawsze przestrzegaj instrukcji prania podanych na metkach ubrań. Nie stosuj do wełny i jedwabiu.
  • Neutral antyperspirant w kulce
    Delikatny antyperspirant w kulce Neutral zapewnia skuteczną 24-godzinną ochronę przed poceniem i świeżość przez cały dzień. Antyperspirant nie zawiera substancji zapachowych i ma neutralny dla skóry poziom pH, dzięki czemu nie zaburza jej naturalnego funkcjonowania. Dzięki zawartości gliceryny dodatkowo nawilża skórę. Polecany dla wszystkich osób z wrażliwą i skłonną do alergii skórą.
    Kosmetyk został przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
  • Neutral balsam do ciała
    Lekki i delikatny balsam do ciała Neutral stworzony z myślą o pielęgnacji skóry wrażliwej. Zawarta w kosmetyku gliceryna nawilża skórę, a olejek jojoba i masło shea gwarantują odżywienie. Efekt - miękka i elastyczna skóra. Przy regularnym stosowaniu balsam przywraca skórze odpowiedni poziom nawilżenia. Nie zawiera substancji zapachowych, barwników ani parabenów, dzięki czemu minimalizuje ryzyko wystąpienia alergii i podrażnienia u osób z bardzo wrażliwą skórą. Ponadto balsam posiada pH neutralne dla skóry, szybko się wchłania, nie pozostawiając tłustego filmu.
    Kosmetyk został przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
  • Neutral żel pod prysznic
    Delikatny żel pod prysznic Neutral stworzony został z myślą o pielęgnacji skóry wrażliwej. Jest odpowiedni do codziennego stosowania - łagodnie myje i pielęgnuję skórę, zapobiegając jej przesuszeniu. Nie zawiera parabenów, barwników ani kompozycji zapachowej, dzięki czemu minimalizuje ryzyko wystąpienia alergii i podrażnień u osób ze skórą wrażliwą i skłonną do alergii. Żel ma neutralny dla skóry poziom pH, dzięki czemu jest odpowiedni do codziennego mycia twarzy i ciała.
     Kosmetyk został przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
  • Neutral płyn do mycia rąk
    Delikatny płyn do mycia rąk Neutral stworzony z myślą o higienie i pielęgnacji skóry suchej, wrażliwej i skłonnej do alergii. Pozwala zachować równowagę nawilżenia skóry, przywracając jej miękkość i elastyczność. Nie zawiera barwników, ani kompozycji zapachowej i posiada neutralny poziom pH. W jego formule wykorzystywana jest minimalna ilość składników, dzięki czemu zminimalizowano ryzyko wystąpienia reakcji alergicznych skóry. Wyposażony w wygodny dozownik ułatwiający aplikację kosmetyku.
    Kosmetyk został przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
  • Neutral szampon do włosów normalnych
    Delikatny szampon Neutral dla wszystkich rodzajów włosów o neutralnym dla skóry pH. Łagodnie myje włosy nadając im miękkość, delikatność i ułatwiając ich układanie. Nie zawiera substancji zapachowych, barwników i parabenów, dzięki czemu minimalizuje ryzyko wystąpienia alergii i podrażnienia skóry. Łagodna formuła szamponu pozwala na codziennie stosowanie.
    Kosmetyk przetestowany i zatwierdzony dermatologicznie.
    Wskazówki: zawsze przestrzegaj instrukcji prania podanych na metkach ubrań. Nie stosuj do wełny i jedwabiu.


Test środków piorących





PRZED




PO





MOJA OPINIA:
Skuteczność środków piorących satysfakcjonująca. Nie odbiega od stosowanego przeze mnie dotychczas Dzidziusia oraz Vizira. Oczywiście pozostały delikatne plamy po marchewce na śliniaku, ale żaden z proszków czy płynów nie radzi sobie z nimi w podstawowym praniu, jedynie w bardzo długim. Pranie jest miękkie i bezzapachowe. Jestem przyzwyczajona do zapachu płynu do płukania i czasami nawet proszku, a tutaj wszystko faktycznie jest neutralne. Mogę zrezygnować z zapachu na rzecz niepodrażnionej skóry moich dzieci.
Co do kosmetyków, sama nie potrafię się do nich przekonać. Jestem typem zapachowca (uwielbiam otaczać się przyjemnymi zapachami i niestety mam nosa do tych nieprzyjemnych), a te są zbyt neutralne. Stosuję je do mycia i pielęgnacji dzieci - bez podrażnień. Im brak zapachu nie przeszkadza ;-) Niestety szampon nie radzi sobie z moimi włosami. Są osłabione przez farbowania i tylko produkty do regeneracji włosów doprowadzają je do stanu wyglądalności. Szampon Neutral występuje w dwóch wersjach - do włosów normalnych i przeciwłupieżowy. Niestety nie ma wersji do włosów zniszczonych, a nasz (do normalnych) pozostawia moje włosy przesuszone i co dziwne, mocniej się przetłuszczają.
Dzieciom szampon jak najbardziej odpowiada. Jak na razie dla Mai, która ma co rusz problemy skórne lub okolic intymnych. Jej skóra źle reaguje na zwykłe kosmetyki. Zaleczyłyśmy właśnie liszaje na buzi maścią sterydową oraz nawracające podrażnienie okolic intymnych maścią wykonaną w aptece i na stałe wprowadzamy kosmetyki hipoalergiczne. Myślę, że Neutral pozostanie z nami na dłużej. Niestety musiałam wrócić do emolientów dla Wojtusia, ponieważ u niego nie do końca sprawdzały się kosmetyki do skóry wrażliwej. Co rusz jakieś zmiany skórne (drobne krosteczki), a ostatnio na dolnej i górnej powiece lewego oka drobne czerwone bąbelki. Pediatra stwierdziła, że to sprawy alergiczne. 
Podsumowując, kosmetyki i środki piorące Neutral polecam przede wszystkim dla dzieci ze skórą wrażliwą, a środki piorące również dla skóry bardzo wrażliwej.